Pokazywanie postów oznaczonych etykietą warzywa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą warzywa. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 3 listopada 2014

Szybka tortilla, a w lodówce pusto

Hej!

Troszkę mnie nie było, ale w sumie choróbska dosięgały z każdej strony. Potem brak czasu, więc i gotować się nie gotowała za często czegoś specjalnego i wartego uwiecznienia. 
Pragnę także donieść, że waga znowu skoczyła więc będzie dużo kuchni "fit" do końca tego roku. 

Dzisiaj przychodzę z posiłkiem, który często gościł w mej kuchni ostatnimi czasy z braku smaku przez chorobę, a także czasu. A jest to tortilla.


Koszt: 10zł
Stopień trudności wykonania: *
Czas przygotowywania: 15min (przygotowywanie i smażenie)
Składniki(lazania):
- placki tortilli
- pomidor
- sałata(u mnie mix sałatkowy)
- prażona cebulka
- świeży ogórek ze skórką
- blue cordon(kotlety z żółtym serem i szynką w środku)

Całość dla dwóch osób lub na dwa placki.
Wiem, że danie nie do końca zdrowe ze względu na cebulkę i kotlety, ale...:) 

Przygotowanie:
Podgrzewamy około minuty placek tortilli w mikrofali, w tym samym czasie smażąc/podgrzewając nasze mięso na patelni. Mając chwilę wolnego kroimy ogórek oraz pomidora w kostkę. Można również dodać kukurydzę lub paprykę, zależy co akurat mamy pod ręką. Po podgrzaniu tortilli, kładziemy na nią sałatę, kotlety oraz resztę składników polewając sosem i gotowe! Ja najczęściej większe kawałki mięsa zjadam, potem dopiero zwijam w "rulonik" ciasto. Jest mniam i jesteśmy dłuuugo najedzeni!:)

Oczywiście dla tych co umieją, placki można zrobić samemu:)



Lubicie "domowe" tortille? Bo ja bardzo. Zawsze mam w zapasie jedną paczkę placków, zawsze też znajdą się jakieś warzywa czy też sałata, wystarczy dokupić mięso, dodać parówki czy nawet i bez tego i obiad na szybko gotowy!:)

poniedziałek, 22 września 2014

Faszerowana papryka

Hej wszystkim!


Dzisiaj miałam troszkę zalatany po sklepach dzień. Jutro może uda się wyskoczyć na bieżnię rano jak mi stan fizyczny pozwoli, bo po dzisiejszym obiedzie wciąż mnie trzyma. Kto by pomyślał, że jedna średniej wielkości papryka z farszem, może tak zapchać!

A więc spieszę z przepisem na te pyszności!


Przepis jest naprawdę prosty, dość szybko się go robi. Chciałam też policzyć kaloryczność tej potrawy, bo pewnie byłaby dość niska, ale w sumie farsz zaważa na jego wartości(gdyż można dodać mięso lub też nie), stąd nie podaję jednak ów informacji... Przepis ten jest dla dwóch osób.

Koszt: ok 15zł
Stopień trudności wykonania: *
Czas przygotowywania: 10min(w tym smażenie) + 20min pieczenia 
Składniki:
- 4 średniej wielkości papryki(4zł)
- jedna torebka ryżu
- 200g mięsa mielonego w zależności od preferencji(ok 4zł)
- mały przecier pomidorowy(2zł)
- jedno jajko
- mała cebula(aż 0.09zł!)
- przyprawy, według uznania w tym przypadku oregano, bazylia, pieprz, sól, czerwona papryka
- 2-4 ząbki czosnku
- kilka pieczarek(ok 1zł - wybaczcie stan moich pieczarek, zostały z pizzy:D)
- kilka plasterków sera, albo starty ser(ok 2zł)


No to przystępujemy do pracy. Na początek wstawiamy ryż, aby trochę się podgotował. W tym samym czasie kroimi cebulę, oraz pieczarki a następnie wrzucamy je na patelnię. Gdy cebula się zeszkli, a pieczarki zarumienią wrzucamy czosnek.
Po paru minutach możemy dorzucić już na patelnię mięso jeśli je chcecie w tym przepisie, oraz przyprawiamy całość. Podczas smażenia zajmujemy się teraz papryką. Odcinamy kawałek górnej części papryki robiąc takie "czapeczki" jak niżej na zdjęciu. Następnie czyścimy środek i nalewamy trochę przecieru. Kiedy mięso się usmaży wyłączamy patelnię, wbijamy jajko oraz rwiemy kawałki sera i mieszamy wszystko na jeszcze ciepłej patelni.


Nasza gotowa masa będzie wyglądała jak powyżej. Jajko będzie płynne, zetnie się w piekarniku ładnie łącząc masę. Teraz pozostało nam tylko przełożyć masę do papryk. Osobiście jeśli chodzi o przecier w tym farszu używałam go tylko na dół oraz na sam wierzch, ja wam polecam jednak zrobić warstwy - trochę farszu, trochę przecieru i tak w kółko. Gdy mamy już gotowe papryczki wstawiamy je do piekarnika na około 20 minut bez termoobiegu. Niektórzy polecają jeszcze posmarować z wierzchu paprykę oliwą z oliwek, ja tego nie robiłam.

No i oto niżej ostateczny efekt. Taka papryka jest naprawdę spora, a jestem osobą która naprawdę sporo je, a ta mnie najzwyczajniej w świecie zapchała;) Najlepiej smakuje czerwona papryka, więc te wam polecam!





Jedliście takie papryczki? A może z innym farszem? Jeśli tak to napiszcie!:) No i napiszcie koniecznie czy przepis zrobił Wam smaka!;))

A jutro najprawdopodobniej coś słodkiego na śniadanie.
Pozdrawiam serdecznie!