Pokazywanie postów oznaczonych etykietą fit. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą fit. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 23 września 2014

Owsianka z zastrzykiem energii

Cześć!


Dzisiaj rozpoczyna się kalendarzowa jesień. Pozostały mi ostatnie dni lenistwa, bo niedługo studia. Moje kolejne. W sumie plan w miarę lajtowy, tylko jak robotę znajdę i upchnę to będzie zapierdziel:P Chyba, że powalczę o stypendium? Tak tak, śmieszne...:P

A dzisiaj na śniadanko jadłam owsiankę. Nigdy ich nie lubiłam, do czasu kiedy parę miesięcy tata zrobił sobie porcję i mnie poczęstował. Zakochałam się! Od tamtego czasu lubię, lubię bardzo. Więc zrobiłam sobie i dzisiaj małą porcję, która trzyma mnie już ponad 4 godziny. Owsianka bardzo prosta, żadnych nowości nie wprowadzę, ale polecam!


Koszt: - *
Stopień trudności wykonania: *
Czas przygotowywania: 20min (przygotowywanie i gotowanie)
Składniki:
- 6 łyżek płatków owsianych
- 200ml mleka
- 2 łyżki kakao
- łyżka miodu
- dwie łyżeczki otrębów śliwkowych
- garść suszonej żurawiny
- łyżka płatków migdałowych
- opcjonalnie łyżka masła orzechowego bez soli
- ja dodałam jeszcze zmielone na proszek orzechy
*specjalnie nie podałam kosztu, bo nie jest to "jednorazowy" posiłek, a robimy też z dostępnych w domu składników.

Tłumaczyć tego jak przygotować raczej nie muszę, bo filozofii w zagotowaniu mleka z płatkami owsianymi i wrzuceniu potem składników i gotowania z 2 minuty nie ma. Jedynie na wierzch po przelaniu do miseczki posypujemy jeszcze żurawiną i migdałami.




Prawda, że wygląda smakowicie? Zastrzyk energii i pełny brzuszek. A Wy co dzisiaj dobrego zjedliście na śniadanie?:)

Do następnego!

poniedziałek, 22 września 2014

Faszerowana papryka

Hej wszystkim!


Dzisiaj miałam troszkę zalatany po sklepach dzień. Jutro może uda się wyskoczyć na bieżnię rano jak mi stan fizyczny pozwoli, bo po dzisiejszym obiedzie wciąż mnie trzyma. Kto by pomyślał, że jedna średniej wielkości papryka z farszem, może tak zapchać!

A więc spieszę z przepisem na te pyszności!


Przepis jest naprawdę prosty, dość szybko się go robi. Chciałam też policzyć kaloryczność tej potrawy, bo pewnie byłaby dość niska, ale w sumie farsz zaważa na jego wartości(gdyż można dodać mięso lub też nie), stąd nie podaję jednak ów informacji... Przepis ten jest dla dwóch osób.

Koszt: ok 15zł
Stopień trudności wykonania: *
Czas przygotowywania: 10min(w tym smażenie) + 20min pieczenia 
Składniki:
- 4 średniej wielkości papryki(4zł)
- jedna torebka ryżu
- 200g mięsa mielonego w zależności od preferencji(ok 4zł)
- mały przecier pomidorowy(2zł)
- jedno jajko
- mała cebula(aż 0.09zł!)
- przyprawy, według uznania w tym przypadku oregano, bazylia, pieprz, sól, czerwona papryka
- 2-4 ząbki czosnku
- kilka pieczarek(ok 1zł - wybaczcie stan moich pieczarek, zostały z pizzy:D)
- kilka plasterków sera, albo starty ser(ok 2zł)


No to przystępujemy do pracy. Na początek wstawiamy ryż, aby trochę się podgotował. W tym samym czasie kroimi cebulę, oraz pieczarki a następnie wrzucamy je na patelnię. Gdy cebula się zeszkli, a pieczarki zarumienią wrzucamy czosnek.
Po paru minutach możemy dorzucić już na patelnię mięso jeśli je chcecie w tym przepisie, oraz przyprawiamy całość. Podczas smażenia zajmujemy się teraz papryką. Odcinamy kawałek górnej części papryki robiąc takie "czapeczki" jak niżej na zdjęciu. Następnie czyścimy środek i nalewamy trochę przecieru. Kiedy mięso się usmaży wyłączamy patelnię, wbijamy jajko oraz rwiemy kawałki sera i mieszamy wszystko na jeszcze ciepłej patelni.


Nasza gotowa masa będzie wyglądała jak powyżej. Jajko będzie płynne, zetnie się w piekarniku ładnie łącząc masę. Teraz pozostało nam tylko przełożyć masę do papryk. Osobiście jeśli chodzi o przecier w tym farszu używałam go tylko na dół oraz na sam wierzch, ja wam polecam jednak zrobić warstwy - trochę farszu, trochę przecieru i tak w kółko. Gdy mamy już gotowe papryczki wstawiamy je do piekarnika na około 20 minut bez termoobiegu. Niektórzy polecają jeszcze posmarować z wierzchu paprykę oliwą z oliwek, ja tego nie robiłam.

No i oto niżej ostateczny efekt. Taka papryka jest naprawdę spora, a jestem osobą która naprawdę sporo je, a ta mnie najzwyczajniej w świecie zapchała;) Najlepiej smakuje czerwona papryka, więc te wam polecam!





Jedliście takie papryczki? A może z innym farszem? Jeśli tak to napiszcie!:) No i napiszcie koniecznie czy przepis zrobił Wam smaka!;))

A jutro najprawdopodobniej coś słodkiego na śniadanie.
Pozdrawiam serdecznie!